Blog > Komentarze do wpisu
Zamęt

Niepokój, roztargnienie.

W głowie chaos. Pozorny, gdyż na czoło peletonu wysuwają się dwa tematy wokół których krążą myśli: wilkołak i zombie. Jeden i drugi niezwykle absorbujący. Budzę się i rozmyślam na techniką taktyk bojowych w Wilkołaku i jak je wykorzystać. Gdy zasypiam rozkminiam meandry dyplomacji i konspiracji, w jakie muszę się zapuścić. W międzyczasie bardziej przyziemne sprawy - zorganizować sesję tak, by wszystkim siedmiu osobom (pracującym i z wieloma innymi zainteresowaniami) pasowało. Dopilnować, by pogłaskać jednego i drugą, dopytać, zainteresować. Uczulić Mistrza Gry na kilka drobiazgów, przypomnieć fakty, uspokoić...

A potem umysł opanowują zombie. Układam w głowie plan hotelu i gdzie się umarlaki pojawią. Rozgryzam najnowszy odcinek TWD w kontekście społecznym i popełnionych idiotyzmów. Rozkładam na czynniki pierwsze informacje wyczytane w "Narodzinach Gubernatora" i dołączam je do wniosków wysnutych z innych przeczytanych pozycji o zombie.

W świetle powyższych zajęć umysłowych czytanie "Marzenia Celta" kompletnie mi nie idzie. Brak punktu zaczepienia z interesującymi mnie tematami powoduje, że najchętniej bym książkę odłożyła na kiedy indziej.

Ale mam termin. Książkę należy przeczytać na 3 kwietnia. Czeka też druga lektura, może i niedługa, ale naprawdę nie interesują mnie "Zwierzenia jeżozwierza" jakiegoś afrykańskiego autora.

Problem z asertywnością u mnie wprawdziw wygląda o niebo lepiej, ale na pewno nie gdy idzie o książki. Nie potrafię odmówić, gdy mi się podsuwa cokolwiek, gdyż zainteresowana jestem. Chociaż mogłabym przeczytać kiedy indziej, wrzucić do schowka na Biblionetce by nie zapomnieć i...

I odłożyć na bardzo nieokreślone kiedyś. Od czasu do czasu przetrzepuję schowek i znajduję książki, które leżą tam po kilka, a nawet kilkanaście lat.


poniedziałek, 21 marca 2016, epilia

Polecane wpisy

  • Wilkołaki

    Jest taki system RPG, w którym gra się wilkołakami. Stroniłam od niego, gdyż nie podobała mi się wizja kobiety zmieniającej się w jakąś bestię wyjącą do księżyc

  • Stosik

    Od pewnego czasu muszę się zmotywować, żeby sięgnąć po książkę. Jest to zadanie dość trudne, gdyż moje lenistwo bierze górę nad wszystkim, co ziemskie i moje.Ca

  • Czytelnik

    Miałam do załatwienia sprawę w jednej z filii biblioteki, w której pracuję. Jako że znajduje się na mojej codziennej trasie praca-dom, zajrzałam do niej z Tiger

  • Życzliwość w komunikacji miejskiej

    Jak powszechnie wiadomo, a przynajmniej ktoś ogarnięty może sobie wyczytać z tabliczki koło kierowcy, autobus miejski typu Solaris Urbino 18 może przewieźć jedn

  • Jojo Moyes

    Zdecydowałam, że pierwszy mój wpis poświęcony zostanie Jojo Moyes. Posiadam siedem książek tej autorki. Trzy z nich to dobrze znana historia Lou Clark (,,Zanim

Darmowy licznik odwiedzin